Farmakologia na bóle miesiączkowe

Ból miesiączkowy towarzyszy kobietom przez większość życia. Niektóre z nas przechodzą „te dni” łagodnie i w zasadzie bezboleśnie, inne cierpią straszliwe męczarnie w czasie miesiączki, a zwłaszcza w pierwszych jej dniach. Jeszcze inne z nas już na dwa tygodnie przed okresem odczuwają bardzo nieprzyjemne dolegliwości bólowe i dodatkowo nie czują się zbyt dobrze psychicznie. Zajmijmy się na początek bardzo dokuczliwymi bólami w trakcie miesiączki. Najczęściej boli nas podbrzusze, dość często towarzyszy temu niestety również ból pleców, a niekiedy nawet nóg. Bóle te bywają tak silne, że w żadnym wypadku nie jesteśmy w stanie podnieść się z łóżka, a co dopiero normalnie funkcjonować. Znam wiele kobiet, które w czasie dwóch pierwszych dni miesiączki muszą brać zwolnienia lekarskie i cierpią w domu, w samotności. Można temu jednak przeciwdziałać. Wystarczy odpowiednio szybko zareagować na sygnał bólowy i brać leki tak często jak pozwala na to producent, nie dopuszczając tym samym do rozprzestrzenienia się w naszym organizmie silniejszego uczucia bólu. Niekiedy niestety maksymalnie dozwolone dawki leków nie pomagają. Co wtedy? Zalecam stosowanie również leków rozkurczowych. Przy czym można zacząć podawanie leków od 200 lub 400 mg paracetamolu lub ibuprofenu i dopiero po dwóch godzinach zażyć na przykład nospę. Leków tych nie trzeba rozdzielać, ale taki trik pozwoli nam przetrwać do następnej dawki leku przeciwbólowego.

Both comments and pings are currently closed.